MY I NASZA MISJA W PODWODNYM ŚWIECIE:
Czasami to aż się wstydzimy za nasz ludzki gatunek i jego niepohamowany apetyt na wszelkie dobra planety oraz krótkowzroczne myślenie - wyłącznie o własnych bieżących potrzebach. Szczególnie martwi nas degradacja podwodnego świata: przełowienie oceanów, destrukcyjne metody połowów niszczące siedliska morskich stworzeń, zabudowa wybrzeży i przebudowa brzegów rzek, zanieczyszczenie ściekami i śmieciami rzek, jezior, mórz i oceanów.
Nie godząc się na taki stan rzeczy i próbując chociaż trochę zadośćuczynić naturze stworzyliśmy organizację ochrony środowiska podwodnego o nazwie odnoszącej się do naszej dalekosiężnej wizji stworzenia koralowych ogrodów w Europie. Jednak nie tylko rafy koralowe są dla nas ważne - nasze polskie wody zawsze będą mogły liczyć na naszą pomoc.
CRRC to grupa ludzi, którzy chcą zmienić świat, a konkretnie kawałek tego podwodnego. Lata młodości mamy już za sobą, za to mamy doświadczenie, pomysły, determinację i nie boimy się wyzwań. Zespół nurków, informatyków, naukowców, inżynierów, finansistów, ludzi z przeróżną wiedzą i wykształceniem; a tak prywatnie, po prostu grupa ludzi z pasją. Jesteśmy zdecydowani poświęcić swój czas, dotychczasowe kariery, pieniądze i wygody. Teraz najważniejsze dla nas jest zrobić coś dobrego dla natury i przyszłych pokoleń. A może tylko chcemy uciszyć nasze ludzkie sumienia…?
NASZA WIZJA: “EUROPEJSKIE KORALOWE OGRODY”
Straciliśmy już około jednej trzeciej wszystkich raf koralowych, a co najmniej połowa istniejących raf jest zagrożona lub w stanie degradacji. Wiele organizacji jak np. IPCC (Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu), UNEP (Program Środowiskowy ONZ), czy NOAA (Narodowa Agencja Oceanów i Atmosfery) potwierdza te dane. Wiele jest przyczyn wymierania koralowców: turystyka, zanieczyszczenie, destrukcyjne techniki połowów, zakwaszenie oceanów… jednak jedną z najważniejszych jest fakt, że oceany ocieplają się szybciej, niż rozwijają się zdolności adaptacyjne koralowców, a fale gorąca powodują ich blaknięcie i śmierć. Naukowcy szacują że, jeśli obecne trendy się utrzymają to do 2050 roku nawet 90% raf koralowych może zaniknąć lub być w stanie krytycznym, chyba że podejmiemy zdecydowane działania na rzecz ich ochrony.
Jest wiele pomysłów na uniknięcie katastrofy: krzyżowanie osobników najbardziej odpornych na podwyższoną temperaturę, wspomaganie rozrodu generatywnego aby przyspieszyć wzrost kolonii, wegetatywne szkółki hodowlane na zniszczonych naturalnych rafach, jak i w sztucznie stworzonych przedszkolach - do przesadzania w miejsca docelowe w rejonie naturalnego występowania ekosystemów raf koralowych…
Nasz pomysł jest zupełnie odmienny - przypomina wyjście awaryjne i zakłada “płynięcie z prądem - nie pod prąd”. Nie chodzi o to aby zaniedbać koralowce obszarów tropikalnych, ale raczej o to aby zabezpieczyć ich istnienie tworząc nowe koralowe oazy poza obszarami ich obecnego naturalnego występowania. Gdy temperatura wody w oceanach rośnie, a fale gorąca niszczą rafy koralowe obszarów tropikalnych, proponujemy zasadzić istniejące gatunki korali w miejsca gdzie temperatura wody zaczyna być coraz bardziej sprzyjająca ich rozwojowi.
Mamy marzenie - aby taki ogród powstał u wybrzeży Europy - i wbrew pozorom nie jest to złudna wizja, choć wymaga jeszcze dużo pracy. Basen morza śródziemnego oraz obszary wokół wysp kanaryjskich już obecnie są domem dla pewnych gatunków zimnolubnych korali, choć nie tworzą one tak spektakularnych raf jak ich kuzyni z rejonów tropikalnych. Są w tym obszarze również podwodne pustynie - miejsca bez życia - które można by zasiedlić odpowiednio dobranymi do obecnych i przyszłych warunków gatunkami. Oczywiście trzeba wybrać obszar na uboczu, z dala od hoteli, turystów i tego całego zamieszania. Chcemy tworzyć sztuczne szkielety raf, montować je na dnie oceanu i zasiedlać je koralowcami, jednocześnie tworząc siedliska dla innych gatunków morskich stworzeń. Chcemy tworzyć nowe samowystarczalne ekosystemy, koralowe oazy, bo im więcej życia w oceanach tym większa jest szansa na przetrwanie świata który znamy.